Manifest Echo
Głos, który zostaje w mieście.
Mamy dość. Dość oddawania siebie za darmo, płacenia za wszystko i gapienia się w ekran, który decyduje za nas. Echo to nasza odpowiedź.
Co nam zabrano
Zabrali nasze dane.
Każdy krok, każde kliknięcie, każde słowo. Sprzedane, zanim zdążyłeś pomyśleć.
Zamienili życie w abonament.
Płacisz co miesiąc za muzykę, filmy, zdjęcia w chmurze. I za to, co kiedyś po prostu miałeś.
Wmówili nam, że coś jest za darmo.
Nic nie jest za darmo. Jeśli nie płacisz, to ty jesteś towarem.
Ukradli nam czas.
Sto powiadomień dziennie. Zero minut na to, co dzieje się za oknem.
Rozbili wspólnoty.
Nie znamy ludzi zza ściany. O awarii na własnej ulicy dowiadujemy się ostatni.
Oddali władzę algorytmom.
Nie ty wybierasz, co widzisz. Wybiera maszyna, której jedynym celem jest zatrzymać cię jak najdłużej.
Zrobili z nas zawodników.
Wyścig o lajki, zasięgi i uwagę. Wygrywa najgłośniejszy, nie najważniejszy.
Nie jesteś produktem. Jesteś głosem.
Odbieramy to
Żadnych kont.
Nie chcemy twojego maila, telefonu ani nazwiska. Wchodzisz i mówisz.
Prywatność bez gwiazdek.
Nie śledzimy. Nie profilujemy. Nie sprzedajemy. Kropka.
Żadnego algorytmu.
Liczy się czas i odległość. Nikt nie kupi sobie miejsca wyżej.
Mówisz, nie piszesz.
Jedno zdanie wystarczy. Resztę robi Echo.
Za darmo. Naprawdę.
Mieszkaniec nie płaci nigdy. Lokalna firma nie płaci za to, żeby ją było widać. Echo utrzymuje się z dobrowolnych wpłat tych, którzy mogą — i tylko z nich.
Polska głowa.
Echo myśli po polsku. Stawiamy na Bielika: polski model, polski język, polskie ręce. Nasze sprawy nie muszą płynąć za ocean.
Patriotyzm, nie slogan.
Nie flaga w profilu, tylko wspólna ulica, polskie narzędzia i pieniądze, które zostają tutaj.
Nigdy
- Nigdynie sprzedamy twoich danych.
- Nigdynie każemy ci zakładać konta.
- Nigdynie wpuścimy algorytmu, który ma cię uzależnić.
- Nigdynie każemy ci zapłacić.